Ugryzienie przez mysz polną a szczepienie przeciwko wściekliźnie – odpowiada Piotr Pilarski Czy mogło dojść do zarażenia dziecka wścieklizną? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Szczepienie przeciwko wściekliźnie – odpowiada Lek. Tomasz Budlewski
Tłumaczenia w kontekście hasła "to jest mysz polna" z polskiego na angielski od Reverso Context: Wiesz co to jest mysz polna, Morty?
Nasiona i szyszki mogą być uszkadzane przez. Rozpoznania gryzoni wyrządzających szkody na drzewkach dokonuje się na podstawie miejsc powstania uszkodzenia (ryc. 3 IOL T1). Wzrost liczebności populacji drobnych gryzoni na niektórych terenach może mieć charakter cykliczny i występować co kilka lat. Ponadto wzrost ten na terenach
Translations in context of "ich ugryzienie" in Polish-English from Reverso Context: Ich ugryzienie jest zabójcze dla wampirów.
Jak traktujesz ugryzienie psa Poziom 4? Czy możesz kiedykolwiek zaufać psu, który ugryzł? Czy powinienem położyć psa za ugryzienie innego psa? Jak długo trwa gojenie ugryzienia przez psa poziomu 4? Czy ugryzienie psa poziomu 2 może powodować wściekliznę? Co to jest ugryzienie przez psa kategorii 2? Dlaczego usypiają psy, kiedy gryzą?
1) Aby zapobiegać chorobom skóry, należy pamiętać o regularnym.. . a) pożyczaniu szczotki do włosów od znajomych b) myciu całego ciała c) kąpaniu się w brudnej wodzie d) szybkim opłukaniu się wodą zamiast porządnego prysznicu e) jedzeniu słodyczy f) prysznicu u koleżanki używając jej rzeczy 2) Choroby skóry wywoływane przez drobnoustroje chorobotwórcze: a) opryszczka
. Karczownik, mysz polna i nornik to gryzonie, które w ogrodzie mogą poczynić znaczne szkody, szczegónie na grządkach i rabatach. Gryzonie te przychodzą też do siedzib ludzkich w poszukiwaniu pożywienia i stają się bardzo uciążliwe. Poznaj skuteczne sposoby zwalczania myszy, norników i karczowników. Autor: Jupiterimages Dlaczego gryzonie są szkodnikami? Nornik polny zjada trawy, zboża, warzywa (chętnie marchew i buraki), rośliny cebulowe i bulwiaste. Jesienią i zimą żywi się ziarnem zbóż, nasionami chwastów, pędami, liśćmi i korzeniami różnych roślin, które wcześniej gromadzi w swych spiżarniach (może zebrać do 3 kg). Zimą niszczy też drzewka w ogrodach: pod śniegiem ogryza korę do wysokości pokrywy śnieżnej. Uszkodzone drzewka chorują i często są łamane przez wiatr. Mysz polna wiosną je młode trawy, warzywa i rośliny ozdobne, latem żywi się owocami, a jesienią i zimą – nasionami, korą drzew, korzeniami, bulwami i cebulami (także w przechowalniach). Mysz zaroślowa wiosną i latem zjada korzenie i pędy młodych roślin, jesienią – nasiona, a przez cały rok kłącza, bulwy i korzenie (także w przechowalniach). Jada też owady. Karczownik ziemnowodny żywi się korzeniami, kłączami i cebulami. Kopiąc korytarze wzdłuż rzędów roślin, niszczy je. Zimą przegryza korzenie nawet starszych drzew, ogryza korę z korzeni i szyjki korzeniowej. Zwalczanie gryzoni w ogrodzie Jeśli jesień w ogrodzie jest niezbyt sucha, ale ciepła i długa, zima śnieżna, bez odwilży i gołoledzi, a wiosna ciepła – pojawi się dużo gryzoni. Ich mnożeniu się sprzyja też: opóźnianie zbioru plonów z pól i ogrodów, zbyt wczesne rozkładanie w ogrodach ściółki osłaniającej rośliny przed mrozem, pozostawianie terenów leżących odłogiem, gdyż w takich miejscach gryzonie chętnie zakładają gniazda i kryją się przed drapieżnikami. Można uniknąć skutków żerowania myszy, zniechęcając je do zasiedlania ogrodu. Najprostszym sposobem jest stworzenie warunków, w których gryzonie nie czują się bezpiecznie. W tym celu należy: usuwać z ogrodu resztki roślin, wykaszać rośliny (chwasty) wokół ogrodu i usuwać pokos, uprawiać rośliny odstraszające gryzonie (czosnek, nostrzyk, wilczomlecz, korona cesarska) i wkładać części tych roślin do nor gryzoni, osłaniać przed mrozem wrażliwe rośliny (ściółką lub gałęziami świerkowymi) dopiero wtedy, gdy ziemia będzie już nieco zmrożona. Ograniczać liczbę gryzoni w ogrodach pomagają łowne koty i psy (szczególnie teriery i jamniki). Warto też zachęcać do osiedlania się w ogrodach naturalnych wrogów gryzoni, takich jak: łasice, jeże, kuny, tchórze i ptaki drapieżne, zakładając żywopłoty, sadząc grupy drzew i krzewów. Innym, skutecznym sposobem odstraszania gryzoni jest wkładanie do nor preparatów Kretol 2,5 GR lub Kretol 5 GR (5-10g). Tego typu zabiegi trzeba powtarzać kilka razy. Najpopularniejszą metodą jest wyłapywanie gryzoni do umieszczanych w norach pułapek (wydłużone cylindry z zapadającymi się po obu stronach wejściami) albo zastawianie potrzasków i gilotynek w celu uśmiercenia wędrujących gryzoni; warto używać przy tym rękawiczek gumowych. Innym sposobem zwalczania gryzoni jest użycie spalin. Na dzień przed zastosowaniem spalin trzeba zadeptać wszystkie otwory nor. W dniu zabiegu powinno się gazować tylko te powtórnie otwarte (co oznacza, że są zamieszkane). Spaliny z silników pracujących na wolnych obrotach należy wprowadzać do nory przewodem gumowym przez pół do 2 minut, po czym norę trzeba dokładnie zatkać darnią i uszczelnić ziemią. W sprzedaży znajdują się świece dymne: Anorin FK (fosforek wapnia), Gamratox (tlenek węgla), Norniko FU (alkaloidy tytoniu). Głęboko do nory wkłada się zapaloną świecę i zatyka otwór darnią lub ziemią, aby gaz nie wydostawał się na zewnątrz. Świec używa się tylko na terenach otwartych, w odległości co najmniej 5 m od zadrzewień i zabudowań. Autor: Jupiterimages Jeżeli gryzonie występują bardzo licznie, można wykładać zatrute przynęty pokarmowe: trujące ziarno stosuje się poza okresem wegetacyjnym: późną jesienią, bezśnieżną zimą i na przedwiośniu. Preparat wkłada się do zamieszkanych nor, a otwory osłania przed ptakami i deszczem. Nie należy rozkładać zatrutego ziarna bezpośrednio na powierzchni gruntu, gdyż grozi to wytruciem ptaków, preparaty Rodentox AB, Volid 0001 GR i Baraki GR można stosować przez cały rok. Zawierają substancje nęcące gryzonie (szczególnie norniki) i są odporne na działanie wilgoci. Preparaty wkłada się do nor. Można także rozkładać je w rurkach drenarskich lub dołkach (20 x 15 x 20 cm) wykopanych w ziemi, na ścieżkach gryzoni (co 5-10 m) lub obok otworów nor (jeden punkt na około 40 m2 powierzchni). Trzeba je przykryć. Jeśli trutka jest zjadana, należy ją uzupełnić. Po przeprowadzonym zabiegu resztki trutki usuwa się i zakopuje głęboko w ziemi. Należy przestrzegać zaleceń podanych na etykiecie każdego preparatu. Padłe gryzonie trzeba jak najszybciej zebrać i głęboko zakopać, żeby nie mogły zostać zjedzone przez inne zwierzęta (groziłoby to ich śmiertelnym zatruciem).Trucizny używane do przygotowania przynęt są bardzo toksyczne, zatem zabiegi najlepiej jest zlecić wyspecjalizowanym firmom zajmującym się dezynsekcją, dezynfekcją i deratyzacją. WIDEO: Mszyce, nornice i krety w ogrodzie. Jak się ich pozbyć? Mszyce, nornice i krety w ogrodzie. Jak się ich pozbyć?
Coraz więcej osób ma skórne reakcje alergiczne po ugryzieniu przez meszki. Takie małe owady potrafią spowodować naprawdę spore zmiany skórne. Aż nie chce się w to wierzyć. Szczególnie wrażliwe na ugryzienia meszek są niemowlęta, małe dzieci oraz osoby z wrażliwą skórą. A jak wyglądają właściwie te meszki? Meszki są bardzo malutkie, mają około 3 do 6 mm długości. Czasem trudno jest je więc zauważyć. Często swędzące zmiany skórne kojarzymy z ugryzieniem przez komary, gdyż nie podejrzewamy, że takie małe owady jak meszki mogą powodować tak nasiloną wysypkę. Meszki, podobnie jak komary, odżywiają się krwią ssaków. Podczas przekłuwania się przez naszą skórę wstrzykują toksynę. To właśnie nasza reakcja na tą toksynę objawia się w postaci wysypki skórnej. Jak wygląda wysypka spowodowana ugryzieniami meszek? Najczęściej pojawia się zaczerwienienie skóry i obrzęk. Czasem plamka ma kilka milimetrów średnicy, a czasem nawet kilka centymetrów średnicy. To wszystko zależy od reakcji naszej skóry. Zmiany skórne zwykle są obecne na odsłoniętych miejscach ciała. Meszki zazwyczaj gryzą nas, gdy śpimy, więc najczęściej ich ugryzienia są na tych częściach naszego ciała, które nie były okryte ubraniem, czy kocem lub pościelom w nocy. Gdy u niemowlaka lub u siebie stwierdzimy jakąkolwiek wysypkę skórną, to zawsze popatrzmy na lokalizację zmian. Gdy zmiany są w miejscach zarówno odsłoniętych jak i zakrytych ubraniem to może być reakcja alergiczna na pokarm, proszek do prania itd. Jeśli zmiany skórne są tylko na miejscach odkrytych to warto zastanowić się, czy nie są spowodowane ugryzieniami owadów. Zmiany skórne spowodowane ugryzieniami meszek bardzo długo się utrzymują na skórze. Nawet po kilku dniach są jeszcze widoczne. Jak postępować w przypadku pojawienia się reakcji alergicznej na jad meszek? Jeśli zmian skórnych jest dużo warto skonsultować się z lekarzem. Czasem lekarz przepisze doustne leki przeciwalergiczne, aby wyciszyć reakcję alergiczną. Jeśli zmian skórnych nie jest dużo można pić wapno (Calcium). W przypadku starszych dzieci oraz osób dorosłych do domowych sposobów na ugryzienia należy przyłożenie plasterka surowej cebuli na miejsca ugryzień. Można tez zrobić okład z wody borowej. W celu zapobiegania ugryzieniom meszek należy przede wszystkim założyć moskitierę na oknach oraz moskitierę na wózek, w którym śpi dziecko. Można stosować również olejki eteryczne (te same co na komary) w celu ich odstraszania. Osoby zainteresowane naturalnymi sposobami na komary odsyłam do artykułu zatytułowanego Naturalne sposoby odstraszania kleszczy. Te same preparaty odstraszają również meszki.
fot. Fotolia Gzy często atakują duże zwierzęta, na przykład bydło, jednak ich ofiarą padają także ludzie. Ugryzienie końskiej muchy jest bolesne. Występuje szczególnie w okresie wakacyjnym. Spis treści: Jak wygląda giez? Gdzie i kiedy występuje końska mucha? Jak i dlaczego giez gryzie? Jak rozpoznać ugryzienie muchy końskiej? Sposoby na ugryzienie muchy końskiej Jak unikać ugryzień muchy końskiej? Jak wygląda giez? Końska mucha, czyli giez, zwana też jusznicą deszczową (łac. Haematopota pluvialis), to jeden z najbardziej uciążliwych owadów, które zagrażają nam latem. Charakteryzują się wydłużonym i wąskim tułowiem z ciemnymi pasami oraz brązowym wzorem na skrzydłach. Zwykle nie są większe niż 10-11 mm. Samice gza łatwo rozpoznać po dużych, mieniących się na fioletowo oczach z charakterystycznymi szlaczkami. To właśnie samice końskiej muchy boleśnie kąsają zwierzęta i ludzi (samce nie są groźne). fot. Adobe Stock Warto też wiedzieć, że mianem "końska mucha" potocznie określa się grupę owadów, nie tylko gza. Końską muchą określamy grupę kilku owadów. Nie są ze sobą spokrewnione, lecz wyglądają podobnie, gdyż są duże, wyglądają nieco groźnie i mogą kąsać. Wśród nich wymienia się łowiki, duże, czarne muchy z rodziny rączycowatych, ścierwice, bąki (czyli rodzina muchówek), niektóre gatunki z rodziny bzygowatych oraz jusznicę deszczową. Ta ostatnia najczęściej jest określana mianem końskiej muchy– wyjaśnia dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz, dermatolog, wenerolog z Centrum Medycznego Damiana. fot. Adobe Stock Gdzie i kiedy występuje końska mucha? Na ugryzienia muchy końskiej jesteśmy narażeni najczęściej w lipcu i sierpniu na łąkach i w lasach, a także przy zbiornikach wodnych. Atakuje nie tylko ludzi, ale też zwierzęta domowe, boleśnie kłując. Gzy są najbardziej aktywne w upalne, wilgotne dni. Wabi je wilgoć – często pojawiają się, gdy wychodzimy z wody (na przykład z jeziora) lub jesteśmy spoceni. Gzy przyciąga także dwutlenek węgla, ciepło, ruch i świecące powierzchnie. Jak i dlaczego giez gryzie? Najbardziej niebezpieczne są samice muchy końskiej. Atakują, by zdobyć krew dla larw i jaj. Mechanizm jej pobierania brzmi drastycznie (mucha nacina skórę i zlizuje krew), a samo ukąszenie jest dość bolesne, gdyż odbywa się bez substancji znieczulającej. Mucha ma w tym pewien cel: ugryziony żywiciel nie koncentruje się bowiem na zabiciu owada, lecz na bolącym nakłuciu. Giez ma więc czas, aby spokojnie odlecieć lub wręcz zaatakować ponownie i wyssać więcej krwi. Jednorazowo może jej wyssać nawet mililitr. Jedynie samice atakują ludzi i zwierzęta w poszukiwaniu krwi, by wyżywić potomstwo. Są przy tym bardzo zawzięte. Taktyka polega na zranieniu ofiary i odwróceniu jej uwagi, by ponownie przypuścić atak, gdy ta najmniej się tego spodziewa– dodaje dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. Jak rozpoznać ugryzienie muchy końskiej? Ukąszenie gza charakteryzuje się opuchlizną i swędzeniem spowodowanym jadem owada. Rumień w miejscu ugryzienia może się powiększać, a temperatura obszaru ciała wzrastać. Swędzenie po ugryzieniu końskiej muchy jest o wiele większe niż na przykład po ukłuciu komara – warto jednak powstrzymywać się przed jego drapaniem, aby nie rozszerzać stanu zapalnego. Rumień po ugryzieniu może się utrzymywać od 4 dni do 2 tygodni i mieć wielkość ok. 3 cm (lub większą). Z czasem zmienia kolor na bardziej krwisty, a nawet granatowy. Niestety ślina jusznicy deszczowej nie zawiera substancji znieczulającej (jak ma to miejsce u komara), przez co ukąszenie jest bolesne, za to obfituje w substancję rozrzedzającą krew. Dochodzi do odczynu zapalnego, co objawia się rumieniem, obrzękiem i uciepleniem skóry wokół ukąszenia. Dołącza się także silny świąd– mówi dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. Ukąszenie w okolicy głowy lub szyi warto pokazać lekarzowi. Udajmy się też do specjalisty, jeśli rumień nie znika lub znacząco się powiększa. Sposoby na ugryzienie muchy końskiej Przede wszystkim nie wolno drapać miejsca ugryzienia. Możemy je natomiast obłożyć lodem i schładzać, a także posmarować maścią na ukąszenia. Polecane są też okłady rumiankowe i ze śmietany bądź zsiadłego mleka, sok z babki lancetowatej i wapno. Jeśli będziemy drapać ugryzienie, stan zapalny potrwa dłużej. W innym przypadku toksyna zneutralizuje się i nie będzie powikłań. Z czasem rumień będzie się zmniejszał. Warto pamiętać, by nie rozdrapać zmiany skórnej, w przeciwnym razie może dojść do nadkażenia bakteryjnego. Stan zapalny utrzymuje się między 5 a 14 dni. Pojedyncze ukąszenie nie jest groźne dla zdrowia. Niebezpieczny jest atak licznych jusznic zwabionych krwią i potem. Wówczas może dojść do reakcji alergicznej. W przypadku wątpliwości lub pogorszenia samopoczucia i ogólnego stanu należy skonsultować się z lekarzem– mówi dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. Ugryzienie gzy zazwyczaj nie jest groźne. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w wyjątkowych przypadkach może wywołać wstrząs anafilaktyczny. Bywa też, że gzy przenoszą larwy pasożytów, a nawet groźne choroby, np. bakterie wąglika czy wirusa polio. Jak unikać ugryzień muchy końskiej? Najlepiej używać sprayu na bazie permetryny lub pyretryny, a także kocimiętki. Na drzwiach i oknach domów warto założyć też siatki, które chronią przed dostaniem się owadów do środka – szczególnie, jeśli mieszkamy na terenach leśnych. Najprostszym sposobem na zapobieganie kontaktom z tymi owadami jest też unikanie miejsc, w których występują, a także noszenie odpowiedniej odzieży (przede wszystkim długich rękawów, ponieważ gzy najczęściej kąsają ramiona). Sprawdzone środki na ugryzienia: Więcej na temat ugryzień i ukąszeń:Ugryzienie meszki – jak wygląda i czym je smarować? [ZDJĘCIA]Jak wygląda ugryzienie pająka i co na nie stosowaćJak wyglądają ugryzienia owadów + domowe sposoby i środki z aptekiUkąszenie komara - aż 7 domowych sposobówUgryzienie kleszcza – jak wygląda? Jak wygląda kleszcz wbity w skórę? (zdjęcia) Dr n. Marcinkiewiczdermatolog, wenerolog, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej Absolwentka Wydziału Lekarskiego oraz Studiów Doktoranckich Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stypendystka prestiżowego Stypendium Otto-Braun-Falco. Poza diagnostyką i leczeniem chorób skóry od kilku lat specjalizuje się w wykonywaniu zabiegów z zakresu dermatologii estetycznej. Doświadczenie i umiejętności w tej dziedzinie zdobywała na licznych kursach i szkoleniach. Ukończyła 2-letnie szkolenie z zakresu medycyny estetycznej w Międzynarodowym Centrum Kształcenia Medycyny Anti-Aging. Pracuje w Centrum Medycznym Damiana. Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
Dżuma, bruceloza, choroba Nipah, wścieklizna, gorączki krwotoczne, salmonellozy, riketsjozy, włośnica, choroba Weila, aż wreszcie SARS i wirus ptasiej grypy to choroby, którym nie tylko udało się pokonać barierę międzykontynentalną, ale również międzygatunkową. Łączy je również inny bardzo ciekawy czynnik - zachorowalność na nie odnotowano zarówno u bydła, jak i u człowieka. Bez względu na fakt, czy zachorowania bydła z ich udziałem przebiegają objawowo czy też bezobjawowo, należy pamiętać o tym, że są one śmiertelnym zagrożeniem dla ludzi. Większość pandemii chorób zakaźnych miała swój początek w krajach Azji. Jest to spowodowane wysoką gęstością zaludnienia, jak również problemami związanymi z niedożywieniem ludności z tego obszaru, co z kolei prowadzi do obniżenia ich odporności. Nasuwa się jednak pytanie. Co było głównym wektorem przenoszenia chorób na inne kontynenty bądź inne gatunki? Kiedy w XIV wieku do włoskiego portu w północno- -wschodniej Sycylii dotarło dwanaście statków, przybyłych z Morza Czarnego, z nieżyjącą już załogą, nikt nie podejrzewał, że w ten sposób rozpocznie się największa w Europie epidemia czarnej śmierci. Nikt nie podejrzewał również, że największe zagrożenie znajduje się pod pokładem, gdzie w ciasnych, często stworzonych przez siebie tunelach, gnieździły się szczury śniade, na których żerowały pchły roznoszące tę chorobę. W podobny sposób po kuli ziemskiej rozpowszechniły się również inne zoonozy. Historia niebezpiecznych zoonoz niekoniecznie musi sięgać dawnych dziejów Europy, w 1997 roku rozpoznano pierwsze przypadki ludzi chorujących na wirus ptasiej grypy H5N1. Szybko wykazał się on wysoką zjadliwością, jak również śmiertelnością, związaną z niewydolnością wielonarządową. Wirus, który początkowo powodował liczne pomory na fermach drobiowych, zaczął być wykrywany wśród kotów, trzody chlewnej oraz ludzi. Co ciekawe, niektóre z tych gatunków były tylko jego nosicielami. Źródłem zakażenia okazał się nie tylko bezpośredni kontakt z chorymi osobnikami, ale także skażona woda oraz wydaliny skażonych zwierząt, a wektorem roznoszącym go pomiędzy gospodarstwami oraz jego rezerwuarem, okazały się myszy. Biorąc pod uwagę wirusowe choroby nowożytne, również SARS przekroczył barierę miedzygatunkową za pośrednictwem gryzoni i kotów, które się nimi pożywiały, by w Chinach doprowadzić do pierwszych jego wystąpień u ludzi. Wirus Nipah, którego bezobjawowymi nosicielami są ssaki owadożerne, a zwłaszcza nietoperze, również w roku 1998 okazał się chorobotwórczy dla człowieka. Powoduje on ostrą niewydolność oddechową, jak również zapalenia mózgu z trwałym uszkodzeniem jego pnia. Podczas epidemii choroby na półwyspie malajskim głównymi jej ofiarami były świnie oraz ludzie. Stwierdzono jednak przypadki zachorowań u osób i zwierząt niemających bezpośredniego kontaktu z zakażonymi zwierzętami. W przypadkach tych wystąpił jednak kontakt z paszą zanieczyszczoną moczem i śliną gryzoni, które kolejny raz spowodowały zakażenia pomiędzy gospodarstwami. Gorączki krwotoczne takie jak Ebola, Hanta i krymsko-kongijska również podstawę swego szerzenia mają w gatunkach gryzoni, które są zazwyczaj ich bezobjawowymi nosicielami. Zarażenie zwierząt gospodarskich bądź ludzi wynika z bezpośredniego kontaktu z tymi szkodnikami, bądź ich wydalinami. Chociaż dotychczas opisane choroby są w Europie prawie niespotykane, to w związku z globalizacją przemysłu oraz turystyki trzeba brać pod uwagę zagrożenia z nimi związane, a zwłaszcza fakt, że ich nosicielami są gryzonie, czyli rodzina ssaków, która opanowała każdy kontynent kuli ziemskiej łącznie z Antarktydą. Choroby odzwierzęce na naszym kontynencie, niosące jednocześnie największe zagrożenie, również przenoszone są przez szkodniki, jakimi są gryzonie. Wścieklizna to zoonoza, na którą rokrocznie umiera prawie 40 tysięcy osób i chociaż jej zakażenie szerzy się głównie poprzez ugryzienia chorych osobników, to niewielkie ilości wirusów znajdują się również w krwi i moczu. Wprowadzony program szczepień skutecznie hamuje pandemię choroby, nie przeszkadzając jednak wybuchom małych ognisk chorobowych zwłaszcza w okresach wiosennych. Na teren gospodarstw może wkraczać razem z gryzoniami, a zwłaszcza myszami takimi jak mysz polna bądź mysz zaroślowa, które w środowisku naturalnym mają bezpośredni kontakt ze zwierzyną dziką będącą nosicielami tej choroby. Gryzonie, poszukując schronienia, a także łatwo dostępnego pożywienia, wędrują do gospodarstw, w których utrzymywane są zwierzęta hodowlane, a tam skażają ich pasze bądź też niekiedy bezpośrednio kąsają zwierzęta, gdyż u chorych osobników zwiększa się poziom agresji. Dżuma to również choroba bezpośrednio związana ze szczurami, a konkretnie z żerującymi na nich pchłami, to jednak gryzonie są uznawane za główny rezerwuar zarazka. Zaraza morowa w zależności od postaci prowadzi do posocznicy, niewydolności dróg oddechowych oraz powiększenia zakażonych narządów i niemal zawsze kończy się śmiercią. Zwierzęta gospodarskie również mogą stać się jej ofiarą tudzież nosicielem, co z kolei jest jeszcze bardziej niebezpieczne dla ludzi pracujących w gospodarstwie, bo, co ciekawe, choroba ta może się szerzyć nawet poprzez systemy wentylacyjne. Dość duży odsetek szczurów nadal jest jej nosicielem, dlatego tak ważne jest, aby nie dopuścić do wkroczenia tych szkodników na teren fermy. Riketsjozy to dolegliwości wywoływane przez bakterie z rodziny Rickettsiales, najbardziej znaną jednostką chorobową jest gorączka Q - zakaźna zoonoza owiec i bydła. Objawy są trudne do rozpoznania, ponieważ początkowy przebieg jest bardzo podobny do grypy, zarażenie może jednak prowadzić do zapalenia wsierdzia i płuc. Co ważne, już jedna bakteria może spowodować objawy chorobowe. Gorączka Q rozprzestrzenia się poprzez wdychanie cząsteczek zakażonego kału lub moczu, często rozprzestrzenianego przez szkodniki, jakimi są gryzonie, a obecność tych gatunków jako wektora chorobotwórczego może spowodować ogromne nasilenie epidemii. Bruceloza znana również pod nazwą gorączki maltańskiej, to w Polsce choroba zwalczana z urzędu. Występuje u większości zwierząt gospodarskich, a zwłaszcza u bydła, gdzie prowadzi do ronień w zaawansowanej ciąży. Powoduje zabarwienie wód płodowych na kolor brunatny, a także powstawanie krwawych wybroczyn na wodach płodowych oraz ognisk martwiczych w macicy, a u buhajów w jądrach. U człowieka objawia się bólami mięśniowymi i wysokimi stanami gorączkowymi. Pomiędzy gospodarstwami, a także wewnątrz gospodarstw szerzy się za pośrednictwem kału i moczu gryzoni, które potrafią skazić paszę, ściółkę, a nawet źle zabezpieczone mleko przeznaczone do konsumpcji przez ludzi. Choroba Weila należy do leptospiroz wywoływanych przez krętki, których nosicielami są gryzonie - w tym przypadku szczury. Do leptospiroz zaliczymy również gorączkę błotną roznoszoną przez mysz polną i domową. Na chorobę zapadają zwierzęta domowe, takie jak psy i koty, ale przede wszystkim zwierzęta hodowlane, takie jak bydło i trzoda chlewna. Choroba jest niebezpieczna dla ludzi; prowadzi do wysokiej gorączki, której towarzyszy uszkodzenie narządów wewnętrznych. Zarazki wykazują małą odporność na środki dezynfekcyjne, za to dość wysoką na niskie temperatury, mało tego - bardzo łatwo pokonują barierę międzygatunkową, co czyni je szczególnie niebezpiecznymi. Wirusem, na który warto również zwrócić uwagę, jest coraz częściej pojawiająca się w Wielkiej Brytanii ospa krowia, powodująca owrzodzenia skóry, a także dróg oddechowych. Człowiek może zarazić się tym wirusem poprzez bezpośredni kontakt z chorym zwierzęciem na terenie fermy. Choroba może przedostać się do gospodarstwa wraz z gryzoniami. Salmonelloza, choć może nie jest chorobą ciężką, prowadzi do bólów podbrzusza, biegunek, wymiotów i gorączki, może powodować śmierć związaną z wycieńczeniem organizmu. Powodują ją bakterie salmonelli niebezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. Ich wektorem pomiędzy zakażonymi osobnikami są gryzonie, które swoimi wydalinami skażają pożywienie zwierząt gospodarskich. Choroba ta szczególnie niebezpieczna może się okazać dla osobników młodych bądź też takich o obniżonej odporności. Włośnica jest bardzo ciężką chorobą pasożytniczą spowodowaną zjedzeniem zakażonego, najczęściej surowego mięsa zwierząt już zarażonych. Żywicielem pośrednim tego pasożyta są gryzonie, zatem ich obecność bezpośrednio przyczynia się do zaistnienia ognisk chorobotwórczych. Choroby te są dowodem na to, że występowanie gryzoni na terenie gospodarstwa jest bardzo niebezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. Warto zwrócić jednak uwagę na to, iż człowiek częściowo sam przyczynił się do takiej sytuacji. Rozwijająca się gospodarka rolna, natężony przemysł spowodowały zajęcie terenów, na których gryzonie występowały od lat, a dzięki ich ogromnym zdolnościom adaptacyjnym odnajdują się one również w środowisku całkowicie zmienionym przez ludzi. Ciekawym przykładem może być tu wspomniana wcześniej epidemia choroby Nipah, gdzie plantacje drzew, których owoce służyły za pożywienie dla gryzoni, bezpośrednio sąsiadowały z fermami trzody chlewnej, co spowodowało migrację tych szkodników z terenów naturalnych na tereny gospodarskie, gdzie pokarm dla nich był dużo łatwiej dostępny. Inny przykład to szerzenie się gorączki krwotocznej powodowanej przez wirus Junin, który roznoszony był przez gryzonie żerujące na plantacjach kukurydzy pastewnej służącej jako pasza dla zwierząt, której uprawy zajęły niszę ekologiczną zamieszkiwaną naturalnie przez myszy. Jednak obecność gryzoni to nie tylko zagrożenie ze strony zoonoz, ale także poważne straty ekonomiczne. Gryzonie nie tylko zanieczyszczają swoimi odchodami, jak również moczem pasze przygotowane dla zwierząt, ale także ich ściółki oraz źle zabezpieczone produkty od nich pochodzące. Ogromną stratą jest już samo żerowanie gryzoni, szczur w ciągu doby zjada około 30 gramów pożywienia, zatem 25 sztuk w ciągu doby pochłania pokarm odpowiadający dawce przeznaczonej dla dorosłego mężczyzny. Biorąc pod uwagę łatwość mnożenia się gryzoni, jak również ich skomplikowane struktury stadne, w miejscu, do którego przedostanie się jeden osobnik, możemy być pewni szybkiego pojawienia się całego stada, z którym walka może okazać się bardzo trudna. Poza stratami związanymi z paszą należy wziąć również pod uwagę inne im towarzyszące. Gryzonie należą do rodziny zwierząt silnie przekształcających środowisko, w którym żyją. Doskonałym przykładem może być tutaj bóbr europejski - w Polsce gatunek chroniony - którego wpływ na środowisko, poprzez budowanie tam jest powszechnie znana, a przecież należy on właśnie do rodziny gryzoni. Szczury występujące na obszarze fermy hodowlanej wprawdzie nie będą budować żeremi, ale na pewno zajmą się budową gniazd. W zależności od gatunku, będą się one znajdowały pod powierzchnią podłoża w budynkach inwentarskich bądź na wysokości stropów, w obu przypadkach poważnie zostaje naruszona struktura budynku. Ponadto, gryzonie poruszają się głównie wzdłuż ścian w tunelach na powierzchni ziemi, bądź pod nią; same je budują, niszcząc wszystko, co stanie im na drodze. Dlatego podczas inwazji gryzoni możemy spodziewać się poważnych zniszczeń samego budynku inwentarskiego. Gryzonie należą również do zwierząt mających głęboko wpojony instynkt poznania, który objawia się u nich chęcią do gryzienia różnych przedmiotów. Skutkiem tego są poważne uszkodzenia sprzętu inwentarskiego, źle zabezpieczonych instalacji elektrycznych, wentylacyjnych, a nawet wodociągowych, gdyż gryzonie należą do zwierząt, które wody się nie boją. Szkodniki będą uszkadzać również worki z przechowywaną paszą, karmidła dla zwierząt, a także poidła. Poza instynktem poznania występuje również instynkt kopania nor, który podczas dużych inwazji gryzoni może doprowadzić do kompletnego zniszczenia podłoża w budynku gospodarskim. Mocz i kał pozostawiane przez gryzonie bardzo licznie, nawet w przypadku zdrowych osobników, mają bardzo niekorzystny wpływ na zwierzęta gospodarskie, ponieważ zawiera substancje drażniące układ oddechowy, jak również spojówki oczu zwierząt i ludzi. Gryzonie to zwierzęta stadne, ale także prowadzące w większości wędrowny tryb życia, dlatego ich wystąpienie w jednym miejscu na terenie fermy będzie prowadziło do ich rozprzestrzenienia się na cały jej teren. Ciekawy może być tutaj również fakt, że zwierzęta gospodarskie, a zwłaszcza młode osobniki, mogą wykazywać wyraźny strach przed dużymi gryzoniami takimi jak szczury, co z kolei może prowadzić do ich niepokoju, a nawet niechęci do pobierania paszy. Występowaniu gryzoni w budynkach inwentarskich będzie sprzyjało ich położenie. Jeżeli znajdują się one blisko pól uprawnych, terenów łąkowych czy też lasów, presja, jaką będą wywierać te szkodniki, znacznie wzrośnie. Wzmożoną aktywność gryzoni można zaobserwować w okresie jesiennym, kiedy zubożenie pożywienia w środowisku naturalnym wpływa na poszukiwanie przez te zwierzęta pożywienia łatwo dostępnego oraz ciepłego schronienia. Dlatego już na etapie samego planowania budynków inwentarskich warto o tym pomyśleć i zachować odpowiedni odstęp od terenów zielonych. Ponadto wewnątrz budynków zarówno tych, w których utrzymywane są zwierzęta, jak również takich, gdzie przechowywana jest dla nich pasza bądź gromadzone produkty ich pochodzenia, należy stosować się do prostych zasad. W budynkach inwentarskich należy zachować ogólne zasady higieny, ale przede wszystkim dbać o czystość ściółek, na których utrzymywane są zwierzęta, wygarniać i utylizować niewyjady, dbać o suchość i nie dopuszczać do cieknięcia poideł, jak również zasypywać ewentualne pojawiające się nory świadczące o obecności gryzoni. Pasze przeznaczone dla zwierząt powinny być dokładnie zabezpieczone w sposób utrudniający gryzoniom dostanie się do nich, a także ewentualne tworzenie nor i gniazd w takich miejscach, jak na przykład pryzmy z kiszonką. W magazynach należy pozostawić przynajmniej półmetrowy odstęp pomiędzy ścianami budynku a przedmiotami magazynowanymi. Nie należy dopuszczać do wysypywania się magazynowanych pasz - otwarte worki z paszami należy szczelnie zamykać. W przypadku magazynowania produktów odzwierzęcych również trzeba zadbać o szczelność ich przechowywania. Utrzymanie tych prostych zasad sprawi, że gryzonie będą miały utrudniony dostęp do pożywienia, a zatem teren gospodarstwa nie będzie dla nich atrakcyjny. Nieprawidłowe zabezpieczenie gospodarstwa może powodować ogromne straty ekonomiczne. Oprócz zoonoz roznoszonych przez te szkodniki, które mogą prowadzić do konieczności likwidacji całego stada bądź też poważnych strat związanych ze zmniejszoną wydajnością zwierząt należy brać pod uwagę również straty dotyczące skażenia paszy odchodami i moczem - gdzie przy dużych inwazjach będą one wynosić nawet do 90 proc. Samo wyjadanie pasz przeznaczonych do konsumpcji przez zwierzęta hodowlane może oscylować w granicach 40 proc. całych zbiorów magazynowych. Do tego należy również doliczyć koszty remontu budynków w przypadku ich doszczętnego zniszczenia działalnością gryzoni, koszty napraw różnego rodzaju wcześniej wspomnianych instalacji takich jak wentylacje, czy wodociągi, aż wreszcie koszty przeprowadzenia niezbędnej w takim przypadku deratyzacji. Wszystkie te czynniki ewidentnie wykazują, że w przypadku gryzoni dużo wygodniejszą formą jest zapobieganie inwazji niż sama walka z gryzoniami, które znajdą się już na terenie fermy, ponadto takie działanie jest zgodne z dobrą praktyką zoohigieniczną oraz normami wprowadzonymi przez prawo unijne. Zapobiegając występowaniu gryzoni, należy mieć chociaż ogólne pojęcie dotyczące ich preferencji środowiskowych czy żywieniowych, a w tym celu niezbędne jest poznanie gatunków najczęściej spotykanych. W kolejnym numerze przedstawimy zwyczaje najpopularniejszych gryzoni.
Interna Pierwsza pomoc w urazach i innych stanach nagłych Ugryzienia i użądlenia Użądlenie przez owady Wybrane treści dla pacjenta Alergia na jad owadów U osoby uczulonej wystarczy użądlenie jednego owada, aby wywołać objawy choroby, niekiedy ciężkiej i zagrażającej życiu. U osób nieuczulonych na jad użądlenie jednego owada nie wywołuje żadnej znaczącej reakcji, natomiast przy użądleniu przez wiele owadów równocześnie mogą wystąpić objawy toksyczne. Zbiórka dla szpitali w Ukrainie! Zobacz także Aktualne postępowanie w toczniowym zapaleniu nerek (TZN) Do schyłkowej niewydolności nerek dochodzi nadal u około 4,3-10,1% chorych na TZN. O tym jakie leki stosuje się w poszczególnych klasach TZN pisze prof. Maria Majdan. Reakcje na stres związany ze szczepieniem (ISRR) – zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia Celem wytycznych jest przedstawienie szczegółowej wiedzy dotyczącej zapobiegania, rozpoznawania, postępowania i reagowania na pojedyncze przypadki ISRR oraz ich skupiska (klastry). Ogólne wytyczne dotyczące szczepień ochronnych – cz. 3. Aktualne (2021) zalecenia Advisory Committee on Immunization Practices (ACIP) Jakie szczepienia zaleca się osobom z niedoborem odporności? Które szczepionki są przeciwwskazane? Jakie są zasady szczepień wcześniaków, kobiet ciężarnych i karmiących piersią? Jak szczepić osoby z zaburzeniami krzepnięcia? Przypominamy aktualne wytyczne. Konsultacja chirurgiczna u dorosłych pacjentów z obturacyjnym bezdechem sennym Przeczytaj podsumowanie aktualnych wytycznych American Academy of Sleep Medicine oraz komentarz ekspertów: dr. hab. n. med. Wojciecha Kukwy i dr n. med. Joanny Radzikowskiej. Elektrostymulacja i terapia resynchronizująca serca. Podsumowanie wytycznych European Society of Cardiology 2021 W artykule przedstawiono aktualne wytyczne europejskie dotyczące elektrostymulacji i leczenia resynchronizującego u chorych z zaburzeniami rytmu serca i przewodzenia. Drenaż wentylacyjny w populacji pediatrycznej Podsumowanie uaktualnionych wytycznych American Academy of Otolaryngology – Head and Neck Surgery wraz z komentarzem prof. Józefa Mierzwińskiego i lek. Karoliny Haber. Przewlekłe zespoły wieńcowe – postępy 2021 W artykule omówiono badanie AMPLIFiED, ADAPTABLE, MASTER DAPT, metaanalizę dotyczącą skuteczności leczenia kolchicyną i badanie COLOR.
ugryzienie przez mysz polną